Wyszedłem jeszcze bardziej
„Wyszedłem jeszcze bardziej zdezorientowany niż przedtem. Głucha trwoga ściskała mi serce.
9 marca. Co oznaczają słowa Kempera To pytanie nie daje mi spokoju. Postanowiłem zapamiętać się w pracy. Całe dni spędzam w laboratorium, zajęty programowaniem. Maszyny stoją rzędami wzdłuż ścian. Czekają. Ledwie wyczuwalna wibracja świadczy o ich intensywnej pracy. Daję maszynom zadania, rozpoczyna się elektronowa synteza — praca myślowa maszyn. Ale to jeszcze nie wszystko. Maszyny zdolne są naradzać się ze sobą. Mogą porozumiewać się drogą radiową. Mogą przeprowadzać samoprogramowanie. Dozoruję ich złożoną pracę.
Na matowych ekranach drgają zielonkawoniebieskie wężyki, zapalają się i gasną czerwone i zielone sygnały. Ciche brzęczenie komarów...
A w kącie, koło okna, przy niewielkim biurku siedzi Mary. Przed nią — dziennik doświadczeń, informator techniczny, obok — mała maszyna do pisania. Mary siedzi skupiona i milcząca. Taki jest styl naszej pracy — milczenie!
Przeglądam wyniki dnia bardzo interesujące! Trzeba natychmiast zameldować je profesorowi.
Cavy przejrzał protokoły.
— Czy dobrał pan właściwe połączenia maszyn
— Tak, profesorze.
— Świetnie! Robi pan postępy.“(10)
<<<< Czy to jest tylko trening
| zwykłą energię Co prawda >>>>